Kończąc ten zapracowany miesiąc prezentujemy kolejną wygraną sprawę tym razem z Omega NSFIZ. Powództwo oddalone w całości, a niewiele brakowało i nasz Klient miałby do spłaty kwotę 76 000 zł liczone z odsetkami i kosztami procesu. Dziś jest szaleństwo, strzelają korki od szampana, nie ma długu, nie ma komornika, temat zamknięty i święty spokój…

  1. Sąd oddalił powództwo w całości;
  2. Zasądził od powoda Omega Wierzytelności Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego z siedzibą w Warszawie na rzecz pozwanego kwotę 4.817,00 zł.

Pięknie!

Teraz jeszcze tylko grzecznie zwrócimy się o zwrot pieniędzy, które bank wyegzekwował po cesji wierzytelności… Tak żeby tych kilka tysięcy złotych można było przeznaczyć na dowolny cel 😉

W uzasadnieniu natomiast czytamy:

Powództwa nie zasługiwało na uwzględnienie.

(…)

Jednakże wskazane dokumenty nie dają podstaw do poczynienia ustaleń w zakresie wysokości zadłużenia pozwanego. Bankowy tytuł egzekucyjny nie stanowi dokumentu urzędowego. Nie dowodzi zatem istnienia zadłużenia w nim wskazanego. Również uzyskanie przez bank tytułu wykonawczego nie stanowi podstawy do stwierdzenia, że kwota w tytule wskazana odpowiada rzeczywistemu zadłużeniu.

Pozwany zakwestionował wysokość roszczenia, zarzucił nieprzedstawienie dokumentów pozwalających na dokonanie weryfikacji zadłużenia.

Takie stanowisko pozwanego nakładało na powoda, w celu uzyskania rozstrzygnięcia zgodnego z żądaniem, obowiązek przedstawienia dowodów potwierdzających prawidłowość wyliczenia zadłużenia prezentowanego w bankowym tytule egzekucyjnym. W rachubę wchodziłoby np. przedstawienie historii rachunku bankowego, z którego wynikałyby wpłacane przez pozwanego kwoty, jak i termin dokonywanych wpłat. Powód nie sprostał temu. Trudno zatem zweryfikować, czy kwota objęta wystawionym tytułem jest w istocie kwotą odpowiadającą rzeczywistemu stanowi rzeczy.

Ponadto powód, odwołując się do wymagalności swego roszczenia, nie przedstawił dowodu w postaci złożenia przez kredytodawcę oświadczenia o wypowiedzeniu umowy, jak też dowodu doręczenia tego pisma pozwanemu w sposób umożliwiający zapoznanie się z jego treścią. Nie można zatem ustalić daty, w której roszczenie stało się wymagalne. Ponadto, o ie zaistniały podstawy do wypowiedzenia umowy przez bank ,to w rachubę wchodziłoby niedochowanie warunków umowy pozwanego w postaci nieuregulowania raty (rat). Te raty stały się zatem wymagalne jeszcze przed datą wypowiedzenia umowy. Okoliczności tych na podstawie przedstawionego przez powoda materiału dowodowego nie można ustalić.

Ponadto, zważywszy, że oprocentowanie kredytu było zmienne, nie można dokonać ustaleń co do wysokości należnych odsetek umownych. Również nie można ustalić, czy dokonane przez pozwanego wpłaty pokryły (i w jakiej części odsetki umowne ( umowa przewidywała zaliczanie wpłat w pierwszej kolejności na oprocentowanie, a dopiero potem na zaległe raty kapitałowe – k. 27 § 4 umowy).

Sam fakt wystawienia przez bank tytułu egzekucyjnego, dokonania przelewu wierzytelności odnoszącego się do określonej kwoty, nie dowodzi – przy zakwestionowaniu roszczenia co do wysokości – istnienia zadłużenia i jego rozmiaru.

W tej sytuacji nie można uznać, że powód wykazał zasadność dochodzonej kwoty, co sprawia, że powództwo nie może podlegać uwzględnieniu.

W tych warunkach, na podstawie art. 6 k.c. w zw. z art. 69 pr. bankowego, orzeczono jak w sentencji.

Masz podobny temat? Szukasz skutecznej pomocy? Nasz email: pomoc@portal-dluznika.pl

Tak było:

A tak jest:

Tagi: Kancelaria Prawna Exire, Kancelaria Oddłużeniowa Białkowski, Omega NSFIZ, Get Back