Wzięliśmy w obronę przemiłe małżeństwo z Warszawy. To dla nas szczególna sprawa bowiem córka naszych Klientów od lat walczy z ostrą białaczką. Państwo zdecydowali się na sprzedaż nieruchomości będącej przedmiotem zabezpieczenia kredytu hipotecznego. Niestety, po długich miesiącach negocjacji wierzyciel pierwotny Getin Noble Bank nie był zainteresowany porozumieniem, wtórny natomiast Debtor NSFIZ nie wyraził zgody na wydawałoby się sensowne warunki spłaty, tj. spłata wierzytelności do kwoty kapitału w wysokości 500 000 zł.

Co teraz? Teraz to pójdziemy w tango jak mówi jeden z naszych Adwokatów. Po pierwsze, znaczna część odsetek jest już przedawniona. Po drugie, naszym zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy ograniczyli ew egzekucję do samej nieruchomości będącej przedmiotem kredytowania. Co to oznacza? Ano oznacza tyle, że jeżeli Debtor NSFIZ nie chce z nami rozmawiać i wyjść na przeciw naszym oczekiwaniom (a przecież był już nawet kupujący, czyli pieniądze właściwie od ręki), to my tak zrobimy żeby można było zlicytować co najwyżej nieruchomość, na której i tak Państwo R. położyli już krzyżyk. Na dziś jest warta ok 600 – 700 000 zł. Debtor NSFIZ odzyska co najwyżej 300 – 350 000 zł. Oczywiście, żeby nikt nie miał wątpliwości, ograniczenie do konkretnego składnika powoduje, że nie można zająć wynagrodzenia, ruchomości, że nie można zająć innej nieruchomości, że po zlicytowaniu wskazanego składnika majątku sprawy nie ma.

Czyli co? Jaki jest morał? Jak nie można po dobroci, to w grę wchodzą inne rozwiązania, które zazwyczaj okazują się równie, albo i bardziej skuteczne. Zawsze stoimy na stanowisku, że najlepiej i zapewne najszybciej jest się dogadać zamiast ganiać po sądach, ale jak ktoś nie chce…

Do sprawy oczywiście wrócimy!

Nasz email: pomoc@portal-dluznika.pl